Cytaty o Koszalinie #4 Nasza Ziemia 2z2, Henryk Żudro - Z roku na rok pięknieje nasz Koszalin
"Koszalin, 20 VII 1958 r.
Jest lipcowa, słoneczna niedziela. Z Jagodą i Bogusiem odpoczywamy w koszalińskim parku. Parkowymi alejami snują się spacerowicze: samotni panowie, mamy z maluchami i zakochane, przytulone do siebie pary. Dużo jest wojskowych. W powietrzu wesoło śmigają jaskółki, a nad klombami różnokolorowych kwiatów unoszą się barwne motyle.
…
Obecne moje mieszkanie znajduje się w śródmieściu Koszalina, przy ulicy Laskonogiego. Składa się z dwóch pokoi, kuchni, łazienki, przedpokoju w nowym budownictwie. Mamy nieduży balkon od strony ulicy. Powierzchnia użytkowa wynosi około 50 m² a mieszkalna - 35 m² Odpadł kłopot z węglem, bo mieszkanie ma centralne ogrzewanie, do kuchni doprowadzona jest woda, a kuchenka urządzona tylko na gaz. Mieszkanie jest jednym słowem wygodne, funkcjonalne, tylko co by było, gdyby nawaliła ciepłownia, wodociągi czy gazownia? Aż strach pomyśleć!"
Jacek Leoński - Nasza Ziemia - Wspomnienia mieszkańców Pomorza Środkowego, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 1982, s.71
"Koszalin, 4 V 1963 r.
W Koszalinie odbyła się dzisiaj inauguracja Dni Oświaty, Książki i Prasy. Z tej okazji miastem niepodzielnie zawładnęła młodzież ze Studiów Nauczycielskich w Koszalinie, Kołobrzegu, Słupsku. Ogłoszono studenckie juvenalia. Na Placu Bojowników PPR władze miejskie wydały starszyźnie studenckiej Symboliczne klucze od miasta. Ulicami przyciągają barwne korowody przebierańców w cudacznych kostiumach. Wesołe zabawy, połączone z występami artystycznymi, trwają nadal, choć wybiła już godz. 20. Dla moich chłopców stanowi to nie lada okazję do uciechy i swawoli. Widziałem, jak krążyli wśród przebierańców, przystawali obok orkiestry, aż wreszcie na dobre się zawieruszyli w tłumie, ledwie ich odszukałem.
…
Muszę wspomnieć, że przekazany niedawno do użytku ratusz miejski dodaje miastu wiele powagi. Jest nowoczesny w formie, o lekkiej, przeszklonej konstrukcji. Ratusz był ostatnim elementem odbudowy śródmieścia. Cala dzielnica śródmiejska, w skład której wchodzi również nasza ulica, jest gotowa. Plac śródmiejski, nazwany uroczyście imieniem Bojowników PPR, też został estetycznie urządzony. Jego powierzchnię wyłożono w różne geometryczne figury kolorowymi płytkami. Na. poboczach, obok skwerów, ustawiono kolorowe ławki. Tak się już utarło, że w co cieplejsze popołudnia plac ten staje się miejscem spotkań towarzyskich koszalinian. Mamy przywożą tutaj swe pociechy, a chmary brzdąców krążą na rowerkach lub uganiają się w grach dziecięcych. Często widzieć można wśród nich i moich chłopców. Gwarno tu jest i wesoło.
Nowe budownictwo koncentruje się obecnie na peryferiach miasta. Rosną osiedla Władysława IV i Karola Marksa. Ku zmartwieniu dzieci, ulegają likwidacji tzw. dzikie pola w obrębie ulic Alfreda Lampego i 1 Maja - po wyburzonych domach, porosłe do niedawna bujną trawą. Już i tu wznoszą się mury domów mieszkalnych i zakładów usługowych. Z roku na rok pięknieje nasz Koszalin."
Jacek Leoński - Nasza Ziemia - Wspomnienia mieszkańców Pomorza Środkowego, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 1982, s.81-82
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz