Cytaty o Koszalinie #4 Nasza Ziemia 2z2, Henryk Żudro - Z roku na rok pięknieje nasz Koszalin
Planowałem zrobić dwa wpisy z książki Nasza Ziemia ale ilość materiału ze wspomnień Henryka Żudro spowodowała podzielenie wpisu na dwie części. Poniżej część 2
"Nasz dom to wybudowany w roku 1958 wielorodzinny blok mieszkalny, podzielony na trzy klatki schodowe. W naszej, środkowej, mieszka 12 rodzin.
…
Do naszego domu przylega ładne podwórko porosłe soczystą trawą, troskliwie pielęgnowaną przez dozorczynię, panią Jastrzebską. Na zieleńcach rosną rozłożyste topole i jarzębiny. Byłem świadkiem sadzenia tych drzew w roku 1959, a teraz aż dziwię się, że zdążyły tak wysoko wyrosnąć. To, że zieleń ocalała na naszym podwórku, a drzewa zakorzeniły się i wyrosły jest dużą zasługą sąsiadki, pani Stanisławy Zielaskowskiej. Ona to przez lata całe nie szczędziła gardła i nóg, krzycząc i goniąc z podwórza hordy obcych dzieci, a tutejszym twardo nakazując, by grzecznie bawiły się w piaskownicy.
…
Gdy się dzisiaj popatrzy na to miasto, nowocześnie odbudowane i rozbudowane, gdzie nie uległo zatarciu to co dobre i cenne ze starego stylu architektonicznego, na nowe osiedla i kwitnące zieleńce, na uporządkowane parki pełne kwiatów, aż trudno uwierzyć, że jest to ten sam Koszalin, który w chwili wyzwolenia liczył zaledwie 18 tys. mieszkańców i który w połowie leżał w gruzach. Jak żywe stają lata 1951, 1952, 1953, kiedy to władze miejskie zainicjowały społeczną akcję odgruzowania, a my - pracownicy różnych zakładów i instytucji nie szczędząc wysiłku, na zaimprowizowanej kolejce szynowej spychaliśmy w dół ul. Młyńskiej nad Dzierżęcinkę tysiące ton gruzów."
Jacek Leoński - Nasza Ziemia - Wspomnienia mieszkańców Pomorza Środkowego, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 1982, s.105-107
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz